sesja ślubna w romantycznym Paryżu

Kartka ślubna z Paryża-chcesz jedną?

To były 2 niesamowicie intensywne dni. Dużo nie brakowało a po wczorajszej drugiej sesji zasnąłbym w metrze 😀
W ciągu 2 dni około 30h na nogach i w sumie chyba około 7h snu. Jestem jeszcze w Paryżu, jutro wylatuję do Polski, jest godz 13:34 a ja leżę jeszcze w łóżku. Za chwilę zakładam adidasy i idę pobiegać, w ten sposób odpoczywam najlepiej 🙂 Pewnie około 16 ruszę jeszcze na miasto zrobić trochę zdjęć i timelapsów no i oczywiście kupić jakieś karteczki dla Was 😉 Były z sesji ślubnej z Corfu, były z Santorini, były z Londynu muszą więc być i z Paryża!

Domagaliście się i tym razem a więc ruszamy z zabawą! W komentarzu pod spodem na samym dole (liczą się tylko te ze strony na której właśnie jesteście, nie z FB!) napiszcie co najbardziej chcielibyście zobaczyć/co najbardziej warto/ co zrobiło na Was największe wrażenie w Paryżu. Około godziny 21:00-22:00 wybiorę 3 do których jutro rano wyślę pachnące paryskim klimatem własnoręcznie wypisane kartki pocztowe. Powodzenia 😀 Czas start!

Dzisiejsza 50 kilometrowa #sesjaslubnazagranica. Chyba trochę przesadziliśmy ^_^ #Paryż #sesja #slub #wesele #plener #sesjaslubna

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Arek Gmurczyk (@gmurczyk)

zdjęcia, sesja ślubna w Paryżu

Sesja ślubna w Paryżu. W pogoni za marzeniami.

zdjęcia, sesja ślubna w Paryżu
Nareszcie. Moja wymarzona sesja ślubna w Paryżu!

Marzenia. Czym świat byłby bez nich?

Paryż to pierwszy z wymarzonych przeze mnie lata temu kierunków na sesję ślubną. Serio 🙂

Kiedy zaczynałem przygodę z zawodową fotografią ślubną jeden ze starszych stażem kolegów zrobił plener  właśnie tam. O raaany jak ja mu tej sesji zazdrościłem (ale tak pozytywnie bez zawiści 😉 ), jak ja wtedy chciałem być na jego miejscu, „to jest gość” myślałem sobie obiecując w myślach, że kiedyś też na to wszystko zapracuję i będę latał w takie miejsca regularnie. I chociaż przyszło mi na ten ślubny Paryż czekać kilka ładnych lat to wreszcie się doczekałem. Ruszam jutro <3 !

Przede mną dwa plenery ślubne pośród romantycznych zakątków Wieży Eiffla, Luwru, Łuku Triumfalnego i Pól Elizejskich. Eweliny i Norberta oraz Justyny i Pawła. Co ciekawe dużo nie brakowało żebym zrobił jeszcze trzecią ale ta nie dojdzie jednak do skutku. Może to i dobrze, może i tak miało być, na pewno przyda mi się dzień wolny na miejscu bo ostatni tydzień był jednym z najbardziej trudnych w moim życiu. Praca w połączeniu z „nie do końca zaplanowanymi” atrakcjami dotyczącymi zdrowia moich najbliższych zrobiła swoje…

W ciągu tygodnia Płock-Warszawa-Płock-Gdynia-Gdańsk-Wyspa Sobieszewska-Płock-Gdynia-Gdańsk-Płock-Mystkowo -Płock -Szczyrk-Zakopane-Płock zrobiło swoje. I żeby była to tylko kwestia „pokonania” tej trasy to byłoby pół biedy, w międzyczasie był szpital, sesje ślubne i 2 wesela.

Na szczęście jest już ok. Potrzebuję małej przerwy i cieszę się, że właśnie w Paryżu będę miał chwilę żeby o wszystkim na spokojnie pomyśleć.

Dzięki, że ze mną jesteście.

Jeśli chcielibyście zobaczyć trochę ciekawych (mam nadzieję 😉 ) zdjęć z Paryża to zapraszam Was do obejrzenia mojej galerii fotografii z 2012r:

Paryż-miasto sztuki i miłości z lotu ptaka